W piątek rozpoczęła się 2. kolejka Wyszejszaja Lihi. Z paru względów, jest to bardzo ciekawa kolejka – sportowo, ale i nie tylko.
Na moim twitterze błędnie poinformowałem, że mecze 2. kolejki odbędą się bez udziału publiczności (za pomyłkę przepraszam). Niemniej mój post okazał się „półprawdą”, bo jakieś ograniczenia wprowadzono:
Ograniczenia mają polegać na dzieleniu miejsc na trybunach – mniej więcej jak np. w Polsce w autobusach. Tak, żeby kibice nie siedzieli obok siebie.
Precyzując – białoruskie Ministerstwo Zdrowia nie zaleca chodzenia na mecze osobom powyżej 65 lat oraz osobom z gorączką i oznakami chorób układu oddechowego. Powinna być zachowana odległość m.in. 1,5 metra, a punkty gastronomiczne, handlowe, rozrywkowe, a także „strefy aktywności” zostają zawieszone.
Wszystkie drużyny przed meczem wyszły w koszulkach z napisem „My gramy dla świata”. To ma związek z faktem, że Białoruś jest jedyną w Europie i jedną z nielicznych na świecie ligą, która mimo epidemii COVID-19 gra normalnie.
Torpedo-BelAZ Zhodino vs. Belshina Bobrujsk

Drugą kolejkę zaczynamy w Zhodinie. Miejscowe Torpedo podejmowało beniaminka ekstraklasy – Belshinę Bobrujsk. Goście przegrali na inaugurację z FK Mińsk 1:3, natomiast drużyna sponsorowana przez Białoruską Fabrykę Samochodową Bel-AZ pokonała obrońcę Pucharu Białorusi – Szachtiora Soligorsk 0:1.
Obserwując pierwszą połowę, więcej okazji na bramkę mieli gospodarze, którzy byli także bardziej kreatywni, niż zespół z Bobrujska. Moim zdaniem, beniaminek skupił się bardziej na grze obronnej. Po pierwszych 45 minutach był bezbramkowy remis.
W 50. minucie padła pierwsza bramka w dość atrakcyjny sposób. Andrej Haczaturian uderzał na bramkę Belshiny – jego strzał obronił Siergiej Turanok, ale już przy dobitce Walerija Garbaczika był bez szans. Belshina próbowała odrobić straty, ale na posterunku był golkiper gospodarzy. W 90. minucie fantastyczną okazję na podwyższenie wyniku miało Torpedo. Michaił Afanasjew zwodem ojechał jednego z obrońców Belshiny, oddał strzał i po rykoszecie (od obrońcy gości, który dotknął piłkę nogą), kapitalnie obronił bramkarz beniaminka z Bobrujska. Ostatecznie spotkanie skończyło się drugim w tym sezonie zwycięstwem zespołu z Zhodina 1:0. Tym samym ekipa z Bobrujska poczeka jeszcze na pierwsze w tym sezonie punkty.
Ruch Brześć vs. Energrtyk-BGU Mińsk

O 18:00 czasu polskiego na stadionie Dynama Brześć zmierzyły się ze sobą drużyny, które sprawiły na inaugurację bardzo mocne niespodzianki. Ruch wygrał w Mińsku z Dynamem 0:1, natomiast stołeczny zespół dał „w ciry” wicemistrzom Białorusi – BATE Borysów 3:1!
W pierwszej połowie zdecydowanie przeważał Ruch, który częściej atakował na bramkę zespołu z Mińska. W 24. minucie z woleja uderzył Denis Graczyha, ale jego strzał wybronił golkiper Energetyka. 6 minut później beniaminek z Brześcia wyprowadził kolejną akcję – przyjemną dla oka, ale ta akcja skończyła się przejęciem piłki przez golkipera gości. Mimo przewagi Ruchu, pierwsi na prowadzenie wychodzą goście! W 43. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Danil Miroshnikov strzałem głową zdobył bramkę. Aleksandr Nechaev nie zdołał sięgnąć futbolówki. Do przerwy prowadzili więc goście.
W drugiej połowie gra znacznie się zaostrzyła. Do tego stopnia, że w 70. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, obrońca Ruchu – William chcąc trafić w piłkę trafił, ale w bramkarza Energetyka, który bardzo mocno ucierpiał. To musiało się skończyć żółtą kartką. W 82. minucie w polu karnym gości było kolejne zamieszanie, a gospodarze nie wykorzystali okazji na remis – skutecznie bowiem bronił Artur Liskau. W doliczonym czasie meczu, zespół z Mińska mógł podwyższyć wynik i tym samym „zamknąć szafę”, ale na posterunku był Nechaev. Po energicznej i emocjonującej końcówce meczu, z Brześcia 3 punkty wywozi Energetyk, który przedłuża passę zwycięstw.
FK Słuck vs. Dynamo Brześć

Sobotni maraton meczów Wyszejszaja Lihi rozpoczynamy w Słucku. To drugi mecz z rzędu, kiedy gospodarzem jet ekipa ze Słucka. Ostatnimi czasy, drużyna ze Słucka przeżywa niestety spore problemy finansowe i gospodarzom grozi widmo upadku. Za wszelką cenę chcą znaleźć sponsora po tym, jak finansowania zespołu odmówiła słucka rafineria cukru. Z tymi problemami, zawodnicy gospodarzy podejmują obrońców tytułu – Dynamo Brześć.
Pierwsza połowa ułożyła się zgodnie z planem – od 19. minuty prowadzili goście, dzięki bramce Artema Milewskiego, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ołeksandra Noioka, skierował piłkę do bramki głową. Już w drugiej części gry, w 55. minucie pięknym strzałem popisał się Elis Bakaj, i równie piękną interwencją – bramkarz Słucka Boris Pankratau. Coraz większą przewagę wykazywali gospodarze – do tego stopnia, że w 61. minucie, piłkę niedokładnie wybił golkiper brześcian – Pavel Pavlyuchenka. Na szczęście w porę zorientowali sie obrońcy Dynama i wybili piłkę na aut. Trzy minuty później Słuck miał kapitalną okazję na remis! Evgenij Velko uderzył w piłkę po rykoszecie, ale futbolówka przeleciała obok słupka. W 79. minucie gospodarze mieli kolejną okazję na bramkę i ponownie kosztem Dynama. Kiki Gabi podał zbyt lekko piłkę do bramkarza, a następnie przejął ją Artem Serdjuk, który jednak wypuścił futbolówkę za mocno i ta wyszła na aut bramkowy. W 88. minucie uderzał Velka, piłkę niefortunnie głową odbił Kiki – wydawało się, że piłka wpadnie do bramki Dynama, ale na szczęście dla gości, odbiła się od poprzeczki i wyszła na rzut rożny. Mecz zakończył się zwycięstwem Dynama 0:1, ale styl gry… pozostawiał wiele do życzenia.
Sławia Mazyr vs. BATE Borysów

Po kompromitującej porażce z Energetykiem Mińsk, zawodnicy BATE chcieli odnieść zwycięstwo. Ostatnio w Borysowie jest ciężki okres – najpierw utracenie dominacji w lidze białoruskiej, a tydzień temu porażka na inaugurację. W roli rywala Sławia Mazyr, która na inaugurację przegrała ze Słuckiem 3:1. To był ten mecz, w którym sędzia podyktował aż 5 rzutów karnych!
Jako pierwsi na prowadzenie wyszli borysowianie – w 10. minucie bramkę zdobył Islandczyk Willum Þór Willumsson. W 32. minucie Sławia wyrównała! Strzał tuż przy linii pola karnego w prawy dolny róg bramki, ale broni Anton Chichkan. Golkiper BATE nie miał już szans przy dobitce Nikity Mielnikova. W pierwszej części meczu, BATE myliło się i nie potrafiło dokładnie przeprowadzić akcji. Dwukrotnie wpadki obrońców próbowali wykorzystać zawodnicy z Mozyrza, ale chwilę potem obrońcy wicemistrzów Białorusi ocknęli się i przejęli futbolówkę. Do przerwy było 1:1.
Od 48. minuty zaczął się dla 14-krotnych Mistrzów Białorusi koszmar – aktywny dzisiaj Mielnikov wykorzystał błąd bramkarza i obrony BATE i dał gospodarzom prowadzenie. Od tego momentu, zawodnicy BATE brali piach, a gospodarze kreowali coraz więcej akcji. Podopieczni trenera Kiryła Alszeuskiego na dodatek coraz brutalniej faulowali rywali i nie obyło się bez żółtych kartek. Sławia ostatecznie sprawiła sensację, pokonując żółto-niebieskich 2:1. BATE przeżywa obecnie ciężki okres i niewątpliwie będzie w strefie spadkowej.
FK Mińsk vs. Dynamo Mińsk

Czas na derby Mińska! To jedne z wielu, jakie będą w tym sezonie. W obecnej kampanii Wyszejszaja Lihi, z Mińska mamy aż 4 drużyny! Dynamo, które przegrało na inaugurację przegrało z Ruchem Brześć 0:1 z pewnością nie chciało podzielić losu BATE.
Stało się jednak inaczej. Ledwo mecz się zaczął, a goście już zebrali pierwszego „gonga”. Już kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku, Władimir Chwaszczynski pobiegł z piłką i pokonał golkipera Dynama. Druga bramka padła dopiero 40 minut później, za sprawą Jewhena Czahovetsa. Tuż przed końcem pierwszej połowy, do siatki trafił Roman Gribowski. Tym samym Dynamo przegrywało do przerwy już 3:0 i raczej nie mieli szans na remis, a co dopiero zwycięstwo. Na drugie 45 minut nasuwało się pytanie – czy sam rezultat ulegnie zmianie?
Przez dłuższy czas drugiej połowy, zapowiadało się, że nie. Jednak Dynamo miało od 58. minuty utrudnione zadanie, kiedy to Miha Goropevsek zobaczył czerwoną kartkę i goście grali w 10. Jednak od 77. do 80. minuty, 7-krotny Mistrz Białorusi zaliczył niesamowity come-back! Najpierw rzut karny wykorzystał Jewgienij Sikawka, a 3 minuty później straty zmniejszył Ivan Bakhar – były zawodnik FK. 21-latek w związku z tym nie celebrował zdobytej bramki. Pewne było, że końcówka będzie nerwowa i emocjonująca. Jednakże w Mińsku póki co, rządzi FK Mińsk, który ostatecznie wygrał 3:2.
FK Haradzieja vs. Szachtior Soligorsk

Sobotnią wycieczkę po meczach 2. kolejki kończymy we wsi Haradzieja, która dokładniej jest – według Wikipedii – „osiedlem typu miejskiego”. Miejscowy FK podejmował Szachtiora Soligorsk.
W pierwszej połowie nie oglądaliśmy żadnej bramki, chociaż w 33. minucie mieliśmy rzut karny! „Jedenastka” przypadła Szachtiorowi, a wykonywał ją Jurij Kendysh, były zawodnik Sheriffa Tiraspol uderzył jednak futbolówkę nad bramką. Strzelaninę – już w drugiej połowie meczu – rozpoczął w 56. minucie Gega Diasamidze, który uderzył na dalszy słupek. Zawodnicy gospodarzy dopatrzyli się spalonego ze strony Gruzina, ale sędzia uznał bramkę. Co ciekawe, 27-latek po zdobyciu bramki, pokazał do kamery koszulkę z napisem „Forza Italia”, co jest wyrazem wsparcia dla opętanych pandemią koronawirusa Włoch. W całej drugiej połowie nie było za wiele akcji, a jeśli były (szczególnie w końcówce meczu), to kończyły się na obrońcach jednej i drugiej drużyny. W 89. minucie na 0:2 podwyższył Dmitrij Podstrelaw, który wykorzystał podanie Andreja Llullaku. Trzy punkty trafiły do Soligorska.
Isloch Miński Rejon vs. FK Smaławiczy

Czas na pierwszy, niedzielny mecz 2. kolejki – na dodatek pierwszy po zmianie czasu z zimowego na letni. Na dodatek, Isloch jako gospodarz grał na stadionie Dynama Mińsk (na stadionie FK, gdzie na co dzień grają odbyły się derby Mińska w piłce nożnej kobiet – FK vs. Zorka).
W 9. minucie padła pierwsza bramka – po dośrodkowaniu Godfreya z lewej strony boiska w pole karne, piłka upadła na nogę kapitana Islocha – Dmitrija Komorowskiego, który wślizgiem trafił w piłkę, a ta odbiła się od bramkarza. Jednakże golkiper beniaminka był bezradny przy dobitce Momo Yansane, który przed tygodniem załadował fantastyczną bramkę Niemenowi Grodno. Isloch wyszedł na prowadzenie.
W drugiej połowie nie padła żadna bramka i Isloch wygrał drugi mecz z rzędu rezultatem 1:0. Z kompletem punktów przewodzi tabeli Wyszejszaja Lihi.
Nieman Grodno vs. FK Witebsk

Futbolowy weekend na Białorusi kończymy w Grodnie – mieście, w którym co 4 mieszkaniec to Polak. Miejscowy Nieman, który po raz pierwszy gra w nowych strojach, podejmował FK Witebsk.
Pierwsza połowa była wyrównana – trudno było wyłonić od razu zwycięzce. Obie drużyny dawały z siebie wszystko i próbowały znaleźć właściwą drogę do bramki. Nie udało się i po 45 minutach było 0:0. Ale już w 51. minucie była ciekawa sytuacja – wyrzut z autu zawodnika Niemana, strącenie głową, niedokładnie uderzył jeden z zawodników żółto-zielonych, ale piłka po strzale Giegama Kadimiana piłka wleciała do siatki, dając klubowi z Grodna prowadzenie. 8 minut później, wynik na 2:0 dla Niemana podwyższył Giorgi Kantaria, który wykorzystał rzut karny. Bramkarz Witebska – Artem Soroko był blisko obrony, ale strzał 27-latka był silniejszy. Ostatecznie Nieman wygrał 2:0 i dla gospodarzy było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Tabela po 2. kolejce Belarusbank Wyszejszaja Lihi wygląda tak:

W klasyfikacji strzelców sytuacja wygląda następująco:
- 2 bramki – Jasur Yakhshiboev (Energetyk-BGU Mińsk), Artem Serdjuk (FK Słuck), Władimir Hwaszynski (FK Mińsk), Momo Yansane (Isłocz), Nikita Mielnikow (Sławia Mazyr)
- 1 bramka – strzelcami 23 zawodników
Białoruś jest taką wyspą na morzu lig europejskich, które zawiesiły rozgrywki z powodu koronawirusa. Ostatnio pisałem, że prawa do nadawania Wyszejszaja Lihi nabyły pierwsze zagraniczne kanały telewizyjne: ukraiński Sport 1 i rosyjski Match TV. Dotychczas rozgrywki te pokazywał wyłącznie Belarus 5. Z rodzimych stacji, białoruską ekstraklasę pokazuje także kanał Jasna TV. Także kolejne stacje pokażą białoruską ekstraklasę – kazachstański KazSport oraz pierwsi spoza państw byłego ZSRR – Sport 5 z Izraela i jeden z kanałów sportowych w Indiach!
A oto plan 3. kolejki Belarusbank Wyszejszaja Lihi:
piątek, 3 kwietnia:
16:00 – Belshina Bobrujsk vs. FK Haradzieja
18:00 – Dynamo Mińsk vs. Torpedo-BelAZ Zhodino
sobota, 4 kwietnia
14:30 – Szachtior Soligorsk vs. Neman Grodno
16:30 – BATE Borysów vs. Ruch Brześć
18:30 – Dynamo Brześć vs. Sławia Mazyr
niedziela, 5 kwietnia
13:00 – Energetyk-BGU Mińsk vs. FK Mińsk
15:00 – FK Witebsk vs. FK Smaławiczy
17:00 – Isłocz Miński Rejon vs. FK Słuck



Dodaj komentarz