Wszyscy wiemy, jaka jest obecnie sytuacja w Polsce. Jak żyję, takiej rzeczywistości jeszcze nigdy nie widziałem. Trochę mi przypomina Koreę Północną, ale do czego porównacie obecną sytuację w Polsce – zostawię to Wam. Dziś muszę zabrać głos w obronie sportu.
Wiadomą sprawą jest fakt, że wszystko musi jakoś funkcjonować w nowej rzeczywistości – urzędy, banki, media, a szczególnie szkoły. Tym dwóm ostatnim poświęcę najwięcej uwagi.
Telewizja Polska uruchomiła projekt we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej pod nazwą „Szkoła z TVP”. Z jednej strony, to dobry pomysł – można poczuć się jak w szkole, nie wstawając z wyra. Ale… (sorki za wyrażenie) do kurwy nędzy, dlaczego lekcje mają lecieć w TVP Sport?! Co ma szkoła do sportu? Poza w-f, to chyba nic… Czy publiczna telewizja w kanale o tematyce sportowej nie ma już czego pokazywać?!
O samym fakcie, że lekcje będą pokazywane w TVP Sport, poinformował na twitterze dyrektor TVP Sport – Marek Szkolnikowski
Z całym szacunkiem do nauczycieli i do dziennikarzy TVP Sport, ale telewizja sportowa nie jest chyba miejscem do pokazywania lekcji. Ale to decyzja władz TVP Sport – trzeba ją uszanować.
Sam fakt, że „Szkoła z TVP” jest emitowana w TVP Sport wprawia mnie w obrzydzenie. Czy nie ma innych kanałów, do emitowania tego? Są! TVP1, TVP2, TVP Info, TVP Polonia, TVP ABC, TVP Kultura… długo by tu wymieniać…
Patrząc na przeszłość, kiedy patrzę w program TV i widnieje, że np. o 9:30 leci „Szkoła z TVP”, przypomina mi się taki program z tamtych lat:

Czy TVP Sport nie może kupić praw do pokazywania np. białoruskiej ekstraklasy? Ma grać także Puchar Irlandii Północnej. Coraz więcej kanałów wykupuje prawa telewizyjne Wyszejszaja Lihi, a Wy pokazujecie lekcje? Żeby to był chociaż w-f i jakieś ćwiczenia, które można robić w domu – zrozumiałbym.
W mojej ocenie, w czasach pandemii – nie pozostaje mi nic innego, jak wziąć pilota do ręki i przełączyć na inny kanał.
O samych nauczycielach i wpadkach związanych z tym programem w internecie mówi się dużo. Nie chcę komentować nauczycieli, bo to nie jest moja działka. Osobiście nie jestem przeciwnikiem tego cyklu, ale – czy naprawdę telewizja sportowa jest idealnym miejscem, co omawiania zajęć lekcyjnych? Zostawię Was z tym pytaniem.



Dodaj komentarz