
Dziś mamy dla was wywiad z obrońcą Lillestrom SK – Simenem Rafn. Simen jest wychowankiem Skogstrand IL, reprezentował również barwy Fredrikstad FK oraz szwedzkiego Gefle IF. W Lillestrom jest już od 2017, gdzie w tym czasie zanotował 84 spotkania oraz zdobył 4 bramki. W młodości Simen reprezentował swój kraj (Norwegię) w reprezentacji U17 i U18.
Zapraszamy na wywiad 🙂
JB: Jakie jest twoje najlepsze i najgorsze wspomnienie w LSK?
SR: Najlepsze wspomnienie to bez wątpienia finał Pucharu Norwegii w 2017. Było to super uczucie pokonać Sarpsborg 08 przed swoimi kibicami, którzy są niesamowici. Natomiast najgorsze wspomnienie to bez wątpliwości spadek do OBOS Ligean rok temu, lecz o tym już zapomnieliśmy i nie chcemy już tym żyć.
JB: Jak wyglądają treningi w klubie podczas pandemii?
SR: Treningi podczas pandemii były bardzo dobrze zorganizowane. Trenowaliśmy bardzo ostro i mamy dobrą formę fizyczną przed startem sezonu.
JB: Przeciwko jakiemu najlepszemu zawodnikowi grałeś?
SR: Przez 10 lat mojej profesjonalnej kariery grałem przeciwko sporej liczbie dobrych zawodników. Grałem między innymi przeciwko obecnemu zawodnikowi Borussii Dortmund oraz Mistrzowi Świata z 2014 – Mario Goetze, Kevin Volland z Bayeru Leverkusen, Erling Braut Haaland z Borussii Dortmund, Joshua King obecnie grający w Premier League dla Bournemouth i wiele innym.
JB: Pamiętasz swoją pierwszą bramkę w karierze?
SR: Moja pierwszą bramkę w karierze strzeliłem w barwach Fredikstad FK podczas meczu u siebie z Tromsdalen. Walczyliśmy o awans do Eliteserien. Musieliśmy wygrać to spotkanie, żeby pozostać w grze o bezpośredni awans. Do przerwy przegrywaliśmy 1:0, po tym jak wszedłem na murawę, to wywalczyłem rzut karny i na dodatek zdobyłem swoją pierwszą bramkę.
JB: Jaki jest wasz cel na najbliższy sezon?
SR: Cel jest prosty i bez wątpienia jest to powrót do Eliteserien. Tam, gdzie powinno grać Lillestrom. „Koszt” będzie duży, ale mamy nadzieję że nie pójdzie na marne.
JB: Jeśłi miałbyś nakłónić Polaków do kibicowania Lillestrom, to co byś im powiedział?
SR: Lillestrom ma najlepszych kibiców w Norwegii i oni mi strasznie przypominają kulturę kibicowską w Polsce. Wymagają 100% starania od piłkarzy przez cały czas, jeśli tego nie zrobisz to usłyszysz od nich że nie dajesz z siebie wszystkiego. Są niesamowicie lojalni wobec klubu, mają niesamowitą pasję oraz dedukcję. Po prostu są magiczną grupą.
JB: Dziekuję Simen 🙂


Dodaj komentarz