Kiedy w niedzielę 9 sierpnia wybuchły protesty po (sfałszowanych rzecz jasna) wyborach prezydenckich, spodziewałem się jednego rozwiązania – spuszczą wpierdziel protestującym i „po bólu”. Potoczyło się jednak inaczej i to demonstranci są twardsi, a w konsekwencji – sytuacja polityczna na Białorusi jest jaka jest i ma to wpływ na rozgrywki piłkarskie w tym kraju.
Kiedy Światu objawił się koronowirus, Białoruś była jedynym europejskim krajem, który w najgorszym momencie dał ludziom radość – piłkę nożną. Prawie cały świat zawiesił rozgrywki. Tym razem Wyszejszaja Lihę oraz niższe ligi białoruskie zatrzymała inna sytuacja – protesty.
A teraz zobaczcie, co mają wspólnego osoby związane z białoruskim futbolem, z protestami przeciwko „Baćce”
Po wyborach prezydenckich, które „wygrał” Alaksandr Łukaszenka (rządzi krajem ponad ćwierć wieku), Białorusini naprawdę się wkurwili i wyszli na ulice. W tym momencie wśród strajkujących są m.in. robotnicy oraz pracownicy mediów państwowych (warto w tym miejscu, że Biełaruś-5 jest odpowiednikiem TVP Sport).
Ale zawodnicy znani z białoruskich boisk również wspierają pokojowe protesty, są to m.in. Igor Shitov (kapitan Dynama Mińsk), Wiaczesłau Hleb (brat Alaksandra – byłego zawodnika FC Barcelony, czy Arsenalu). Jeżeli chodzi o trenerów, na Marszach dla Wolności uczestniczy trener pierwszoligowego Spitnika Rzeczyca – Wiaczesłau Lewczuk.
Zawodnik CSKA Moskwa – Ilya Szkurin zapowiedział, że nie zagra w reprezentacji Białorusi, dopóki krajem rządzi Łukaszenka.
Podczas protestów na Białorusi aresztowano łącznie ok. 7 000 osób – w tym gronie znalazł się również napastnik BATE Borysów – Anton Saroka, którego tydzień temu – 12 sierpnia, aresztowano na 7 dni!
Michaił Zalewski – dyrektor generalny BATE (jest na tym stanowisku od marca) pracował w milicji. Wyrzucił swój mundur z powodu okrucieństw sił bezpieczeństwa, jakie stosują wobec Białorusinów i wyrzucił wdzianko do kosza na śmieci.
Od samego podania wstępnych wyników exit poll, internet na Białorusi był zablokowany! W późniejszym czasie, nie można było odwiedzić m.in. Biełsatu, Radia Swaboda, a także naszych białoruskich kolegów po fachu – portalu by.tribuna.com, którzy aktywnie relacjonują wydarzenia na Białorusi, a także przy białoruskich piłkarzach zmieniono flagę Białorusi na biało-czerwono-białą.

ABFF (Białoruska Federacja Piłkarska) postanowiła, że mecze Wyszejszaja Lihi oraz lig niższych odbędą się bez kibiców. W ubiegły weekend odbyła się pierwsza kolejka po przerwie. Łącznie padło 27 bramek – w kilku przypadkach, zawodnicy, którzy strzelili bramkę celebrowali ją, solidaryzując się jednocześnie z Białorusinami.

Pierwszoligowy Krumkachi Mińsk wyszedł na boisko w meczu Pierszaja Lihi w koszulkach z napisem „My z narodem”.

Жыве беларусь!



Dodaj komentarz