Lech Poznań powrócił w czwartek do gry w Lidze Europy po 5 latach nieobecności. Poznaniacy przegrali 2:4 z wicemistrzem Portugalii – Benficą Lizbona, ale pokazali dobrą stronę polskiej piłki.
Lech grał jak z nut. Niestety, trafił po prostu na mocniejszą od siebie drużynę ze światowej półki. Kolejorz nie zbłaźnił się po powrocie do Ligi Europy i wystawił całkiem dobre świadectwo polskiej piłki, która ma stereotyp „słabej”. Oczywiście, szkoda niewykorzystanych sytuacji, ale takiej gry nikt by się nie powstydził. Jeśli to był najtrudniejszy przeciwnik w grupie, to spodziewam się już tylko lepszych wyników i liczę, że Lech odegra się w Lizbonie i pokaże jeszcze większą klasę niż w czwartek.



Dodaj komentarz