Jako kibic Borussii Dortmund i Herthy Berlin, interesuję się niemiecką piłką nożną, więc pozwolę sobie podsumować 7. kolejkę Bundesligi. Pozwólcie jednak, że skupię się na meczach swoich ulubionych zespołów.
Zapraszam do lektury 🙂
BORUSSIA DORTMUND – BAYERN MONACHIUM
Na najszczególniejszą uwagę zasługuje Der Klassiker (pol. Klasyk). Mecze bawarskiej drużyny z żółto-czarnymi z Dortmundu zawsze cieszyły i cieszą się wielkim zainteresowaniem. Kolejny pojedynek właśnie tych zespołów przypadł na 7. kolejkę w tej edycji Bundesligi.
Tak jak się można było spodziewać – Bayern Monachium w dalszym ciągu gra swoje i się nie zatrzymuje. W sobotni wieczór pokonali na Signal Iduna Park zespół Borussii Dortmund wynikiem 2-3. W drużynie gości całe spotkanie zagrał Robert Lewandowski, który strzelił 3 bramki… z czego dwie anulował system VAR. Na boisku nie pojawił się jednak obecny na ławce rezerwowych drużyny gospodarzy Łukasz Piszczek.

(Borussia Dortmund) | (Bayern Monachium)
Pierwsza połowa była jeszcze dość wyrównana. Bramka numer jeden padła w 27. minucie, jej zdobywcą był Robert Lewandowski, jednak sędzia Manuel Grafe po konsultacji z VARem zdecydował się anulować bramkę – Polak był na pozycji spalonej. Niestety, w 36. minucie Joshua Kimmich doznał poważnie wyglądającej kontuzji, przez co Bayern był zmuszony dokonać pierwszej zmiany i na boisku pojawił się Corentin Tolisso. Dopiero pod koniec pierwszej połowy bramkę na 1-0 strzelił kapitan żółto-czarnych, Marco Reus po asyście Raphaela Guerreiro. Jednak ta połowa zakończyła się remisem 1-1, ponieważ Bayern Monachium w pięknym schemacie wykorzystał rzut wolny i Thomas Mueller krótko podał do Davida Alaby, który dalekim strzałem z pierwszej piłki pokonał Romana Burkiego – bramkarza BVB.
Drugą połowę koncertowo rozpoczęli Bawarczycy. Już trzy minuty po powrocie z szatni, Robert Lewandowski wykorzystał wrzutkę Lucasa Hernandeza i z trudnej sytuacji, głową, trafił do bramki na 1-2. Obrona BVB zarządzana przez Matsa Hummelsa nie mogła wiele zdziałać w tej akcji. Już później Borussia zaczęła się dokładnie bronić i wraz z bramkarzem ratowali się przed zwiększeniem przewagi bramkowej Bayernu. Ostatecznie w 80. minucie defensywa skapitulowała i Leroy Sane (zmienił Comana w 69. minucie) strzelił bramkę na 1-3, przy której asystował Lewandowski. Następnie BVB próbowało jeszcze coś ugrać w tym spotkaniu i Guerreiro ponownie zaliczył asystę, tym razem przy strzale Erlinga Haalanda na 2-3, który zmieścił piłkę pod ostrym kątem w siatce Manuela Neuera (i jego pachą). W doliczonym czasie gry bramkę zdobył jeszcze Robert Lewandowski, którą ponownie anulował system VAR. Warto dodać, że przed tym spotkaniem, Bayern był najbardziej bramkostrzelną drużyną (24 bramki w 6 meczach), natomiast Borussia grała jako zespół z najszczelniejszą obroną (tylko 2 bramki stracone w 6 meczach).

Składy:
Borussia: Burki – Meunier, Akanji, Hummels, Guerreiro – Witsel [ż], Delaney [ż] (Bellingham 60′), Sancho (Hazard 69′), Reus [C], Reyna (Brandt 69′) – Haaland
Ławka rezerwowych: Hitz – Dahoud, Can, Piszczek, Morey, Passlack
Trener: Lucien Favre
Bayern: Neuer [C] – Sarr, Boateng (Martinez 69′), Alaba, Hernandez – Kimmich [ż] (Tolisso 36′), Goretzka, Mueller – Coman (Sane 69′), Lewandowski [ż], Gnabry
Ławka rezerwowych: Nuebel – Costa, Choupo-Moting, Roca, Richards, Musiala
Trener: Hansi Flick
FC AUGSBURG – HERTHA BERLIN
Wcześniej, bo trzy godziny przed Klasykiem, odbył się mecz w Augsburgu. Do czerwono-zielono-białych przyjechała niebiesko-biała Hertha z Berlina. Na pierwszy rzut oka, mecz zapowiadał się na niezbyt zaskakujący. Dwie drużyny ze środka tabeli, miały po prostu ze sobą zagrać, jak to kolejka po kolejce. Jednak naprawdę warto było poświecić te półtorej godziny, żeby obejrzeć to spotkanie.
Na początku należało zwrócić uwagę na wyjściowy skład Augsburga, w którym znalazło się dwóch Polaków – podstawowy bramkarz Rafał Gikiewicz oraz prawy obrońca Robert Gumny. Obaj dołączyli do tego zespołu w letnim okienku transferowym. Ten pierwszy odszedł za darmo z Unionu Berlin, a drugi został sprzedany z Lecha Poznań za 3 miliony euro. Dla Gikiewicza był to kolejny, normalny dzień w pracy, jednak Gumny po raz pierwszy rozegrał całe spotkanie dla zespołu z Augsburga, trzecie w Bundeslidze, chociaż od 1. kolejki siedział na ławce rezerwowych. Natomiast, na ławce Herthy siedział Krzysztof Piątek, który jednak rozegrał całą drugą połowę spotkania.

Od pierwszej minuty, mecz był bardzo zacięty. Gorąco zrobiło się pod koniec pierwszej połowy, kiedy Jhon Cordoba został poważnie sfaulowany w polu karnym. Po tym starciu, napastnik Herthy nie mógł poruszać się już o własnych siłach i jego drużyna musiała dokończyć tą połowę w dziesiątkę. W międzyczasie do wejścia na boisko przygotowywał się Krzysztof Piątek, jednak to Matheus Cunha zamienił karnego na bramkę i pierwsze 45 minut zakończyło się wynikiem 0-1 dla gości.
W drugą połowę z przytupem wszedł polski „Il Pistolero”, bo już w 52. minucie pięknie wrzucił piłkę w stronę Dodiego Lukebakio. Co prawda, piłkę dotknął obrońca Augsburga, jednak Belg wykorzystał ten błąd i pokonał Rafała Gikiewicza, było 0-2. W dalszej części spotkania Augsburg zaczął grać ofensywnie, jednak nieskutecznie, ponieważ Hertha wykorzystywała wolną przestrzeń na połowie przeciwnika i wykonywała kolejne kontrataki. Problem z wykańczaniem akcji miał Piątek (w jednej sytuacji obił nawet słupek), ale ostatecznie w 86. minucie po dalekiej wrzutce Cuhny udało mu się zdobyć bramkę na 0-3 strzelając na dalszy słupek, od którego piłka wpadła do siatki. Oczywiście nie mogło zabraknąć pistoletów po strzelonej bramce. Mecz zakończył się więc wynikiem 0-3, a Hertha zgarnęła cenne trzy punkty. Miejmy nadzieję, że ten mecz będzie przełamaniem dla drużyny z Berlina. Nie zapominajmy, że zachowali oni również czyste konto, po raz pierwszy w tym sezonie.

Składy:
Augsburg: Gikiewicz – Gumny, Gouweleeuw [C] [ż], Uduokhai, Iago – Strobl (Khedira 76′), Gruezo [ż] (Richter 76′), Caligiuri [ż], Vargas (Oxford 76′) – Hahn (Finnbogason 60′), Gregoritsch (Niederlechner 60′)
Ławka rezerwowych: Koubek – Gotze, Pedersen, Suchy
Trener: Heiko Herrlich
Hertha: Schwolow – Pekarik, Boyata [C] (Dardai 92′), Alderete, Plattenhardt – Darida (Lowen 88′), Stark, Guendouzi, Cunha (Leckie 92′) – Lukebakio (Ngankam 88′), Cordoba (Piątek 46′)
Ławka rezerwowych: Jarstein – Dilrosun, Mittelstadt, Zeefuik
Trener: Bruno Labbadia
POZOSTAŁE MECZE 7. KOLEJKI:
06.11.2020, 20:30
Werder Brema 1-1 FC Koeln
[Bittencourt (k.) 82′ – Moisander (s.) 67′]
07.11.2020, 15:30
RB Lipsk 3-0 SC Freiburg
[Konate 26′, Sabitzer (k.) 70′, Angelino 89′ – ]
07.11.2020, 15:30
VfB Stuttgart 2-2 Eintracht Frankfurt
[Gonzalez (k.) 17′, Castro 37′ – Silva 61′, Abraham 75′]
(w tym meczu na ławce rezerwowych drużyny gospodarzy siedział polski zawodnik Marcin Kamiński)
07.11.2020, 15:30
Union Berlin 5-0 Arminia Bielefeld
[Endo 3′, Andrich 13′, Becker 45+2′, Kruse 52′, Teuchert 89′ – ]
07.11.2020, 15:30
FC Mainz 2-2 FC Schalke
[Brosinski (k.) 6′, Mateta (k.) 45+2′ – Uth 36′, Juste (s.) 82′]
08.11.2020, 15:30
Wolfsburg 2-1 Hoffenheim
[Steffen 5′, Weghorst 26′ – Adamyan 87′]
(w tym meczu na ławce rezerwowych drużyny gospodarzy siedział polski zawodnik Bartosz Białek)
08.11.2020, 18:00
Bayer Leverkusen 4-3 Borussia M’gladbach
[Alario 27′ 41′, Bailey 68′, Baumgartlinger 82′ – Stindl (k.) 18′ 30′, Lazaro 90+4′]
TABELA:




Dodaj komentarz