Dziś, w Święto Zakochanych, „Wielka Krokiew” nie pokochała naszych skoczków. Niemców też. Jednak darzyła uczuciem rosyjskich skoczków, a przede wszystkim Norwegów.
Po raz drugi w tym sezonie, Zakopane przywitało zawodników Pucharu Świata w skokach narciarskich. Do dzisiejszego konkursu indywidualnego, polscy kibice podchodzili z dużą dozą pewności siebie, a to z powodu wczorajszego 2. miejsca Andrzeja Stękały oraz zwycięstwa Dawida Kubackiego w dzisiejszym przedkonkursowym prologu.
Warunki pogodowe wydawały się lepsze w porównaniu do tego, co mogliśmy oglądać wczoraj – wówczas obficie padał śnieg. Dziś było słonecznie, ale niestety wietrznie.
Polacy nie wstrzelili się w okno pogodowe i skoki naszych zawodników były dużo słabsze od innych reprezentantów swoich krajów. Do pierwszej serii nie zakwalilifował się Paweł Wąsek, Jakub Wolny i… Piotr Żyła. Brak awansu tego ostatniego, bardzo charyzmatycznego zawodnika zszokował najbardziej. Zdecydowanie nie było „piknie i magicznie”, jak mawia popularny „Pieter”. Poniżej oczekiwań skoczył też Dawid Kubacki, który dopiero za trzecim razem dostał zielone światło na belce startowej, chociaż dostał się do drugiej serii. Bez fajerwerków także Kamil Stoch i Klemens Murańka, którzy także zakwalilifowali się do dalszej części konkursu.
Nadzieją dla Polaków miał być Andrzej Stękała, który po wczorajszym sukcesie i całkiem niezłym skoku dzisiaj, został nagle zdyskwalifikowany z powodu… za długich nart w stosunku do masy ciała polskiego skoczka.
Druga seria była loterią. Niemców prawie nie było w pierwszej dwudziestce (za wyjątkiem Markusa Eisenbichlera, który był 12.).
Rekord życiowy pobił z kolei rosyjski skoczek – Nazarov, który zajął 14. miejsce. Z kolei reprezentant Japonii – Keichi Sato zajął 8. lokatę.
Sensacji nie było, konkurs na zakopiańskiej skoczni wygrał Halvor Egner Granerud, który praktycznie zapewnił sobie Kryształową Kulę.
Najlepszym z Polaków był Dawid Kubacki, który uplasował się na 6. miejscu. Bardzo słabo wypadł Kamil Stoch, który zajął dopiero 23. pozycję. Cztery lokaty wyżej uplasował się Klemens Murańka. Gdyby nie drugi w konkursie Anze Lanisek, podium byłoby w 100% norweskie. Wystarczy zobaczyć, ilu Norwegów było w pierwszej dziesiątce.
WYNIKI KONKURSU NA DUŻEJ SKOCZNI HS140:
- 1. Halvor Egner Granerud (Norwegia) – 298.1 pkt
- 2. Anze Lanisek (Słowenia) – 295.2 pkt
- 3. Robert Johannson (Norwegia) – 293.8 pkt
- 6. DAWID KUBACKI – 288.4 pkt
- 19. KLEMENS MURAŃKA – 271.4 pkt
- 23. KAMIL STOCH – 268.6 pkt
- ————
- 33. PIOTR ŻYŁA – 129.2 pkt
- 35. JAKUB WOLNY – 126 pkt (ex aequo ze Słoweńcem Timi Zajcem)
- 37. PAWEŁ WĄSEK – 124.5 pkt
- ANDRZEJ STĘKAŁA – dyskwalifikacja
„Piknie i magicznie” było dla Norwegów i Rosjan. Zdecydowanie mniej uczucia od skoczni i pogody mieli nasi skoczkowie oraz zachodni sąsiedzi.
Już za tydzień, Puchar Świata zawita do rumuńskiego miasteczka Rasnov. Następnie na przełomie lutego i marca odbędą się zawody Mistrzostw Świata w Oberstdorfie. Między 13 a 21 marca miał odbyć się norweski cykl „Raw Air”, który został odwołany – czekamy na informację co odbędzie w zamian tych konkursów. Zakończenie tegorocznego sezonu skoków narciarskich jest planowane na ostatni weekend marca na ma ucie skoczni w słoweńskiej Planicy.
Skoczkom oraz Wam, drodzy czytelnicy, życzymy udanych Walentynek i spędzenia reszty dzisiejszego wieczoru ze swoją „drugą połówką”.




Dodaj komentarz