Nadal trwają mecze reprezentacyjne. Oczywiście wszyscy żyjemy dzisiejszym meczem Polaków z Anglikami. Wtorkowe mecze przyniosły szokujące, ale i ciekawe wyniki. My przytoczymy Wam kilka rezultatów godnych uwagi.
GIBRALTAR VS. HOLANDIA 0:7
Zespół Gibraltaru miał siłę tylko do 45 minuty I nie ma komu wziąć na siebie ciężar gry w środku. U Gibraltarczyków było trochę pozytywów, bo zespół zna swoje mocne strony taki jak skrzydła i je wykorzystuje. Większość graczy gra w rodzimej lidze i tutaj jest rola klubów, żeby dawały do kadry coraz to mocniejszych zamienników a o to się nie boje bo pilka klubowa z roku na rok robi postępy.
Za opis dziękujemy portalowi Futbol po Gibraltarsku!
BELGIA VS. BIAŁORUŚ 8:0
Mecz eliminacji Mistrzostw Świata zakończył się wysoką wygraną „Czerwonych diabłów”. Po dwie bramki mieli na koncie Hans Vanaken (’17, ’89) i Leandro Trossard (’38, ’75). Raz Aleksandra Hutara pokonali: Michy Batshuayi (’14), Jeremy Doku (’42), Dennis Praet (’49) i Christian Benteke (’70). Dla Białorusinów ta przegrana jest najwyższą w historii reprezentacji.
KAJMANY VS. KANADA 0:11
Kajmany? Co to, kurwa, Kajmany? UWAGA! Nie mylić z kajdany! Najsłynniejsze kajmany to aligatory/krokodyle. Ale faktycznie, istnieje taki kraj. Nawet podejmowali wczoraj Kanadę (Kajmany są na 193. miejscu w rankingu FIFA). A właśnie, jak się skończył ten mecz? Wysoką wygraną sąsiadów USA. Lucas Cavallini zanotował hat-tricka w 8 minut (’68, ’74, ’76)! Dwa razy Albertiniego Holnessa pokonali z kolei Alphonso Davies (’28 – z karnego, ’73) i Mark-Anthony Kaye (’32, ’68). Po bramce strzelili natomiast: Frank Sturing (‚6), Cyle Larin (’13), David Wotherspoon (’25) i Alistair Johnston (’42). Chyba druga bramka Daviesa jest – naszym zdaniem – godna uwagi! Zobaczcie sami!
MONGOLIA VS. JAPONIA 0:14
Historyczne źródła podają, że mongolskie inwazje na Japonię miały miejsce w latach 1274 i 1281. Teraz mamy 2021 rok i karma wróciła do Mongołów. Tym razem to Japonia (a konkretnie jej piłkarze) dokonali inwazji na Mongolię (choć mecz odbył się w… japońskim mieście Chiba obok Tokio!). Nie ma co tu w sumie opisywać. No… może strzelców bramek. Hat-tricka zapisał w swoim piłkarskim życiorysie Yuya Osako (’23, ’55, ’90+2). Dwa razy Mönkha-Erdene Enkhtaivana pokonali: Junya Ito (’73, ’79), Sho Inagaki (’68, ’90+3) i Kyogo Furuhashi (’78, ’87). Po jednym trafieniu zanotowali Takumi Minamino (’13), Daichi Kamada (’26’), Hidemasa Morita (’33’) i Takuma Asano (’90+1). Samobójczą bramkę miał na swoim koncie Khash-Erdene Tuyaa (’39).





Dodaj komentarz