Nazarij Rusyn 22-letni napastnik który podczas zimowego okienka transferowego został wypożyczony do zespołu Czesława Michniewicza, wzbudził ostatnio w mediach nie lada aferę, lecz zacznijmy od początku.
Jeden z talentów ukraińskiej piłki, tak nazywany był Nazarij w swojej ojczyźnie, dowodem na potwierdzenie tych słów był fakt ,że Rusyn przeszedł wszystkie poziomy juniorskie reprezentacji Ukrainy zaczynając od u17 kończąc na u21. Jeśli chodzi o piłkę klubową obecny piłkarz wojskowych od najmłodszych lat grywał w zespołach Dynama Kijów, gdzie osiągał większe i mniejsze sukcesy. Można powiedzieć ,że w pewnym momencie był on podstawowym napastnikiem wielokrotnego mistrza Ukrainy. Gdy rozwój młodego Ukraińca szalał w najlepsze, wszystko zatrzymała kontuzja, po której nie był w stanie ponownie wywalczyć sobie miejsca w pierwszej jedenastce Chluby Ukrainy. Ogólny bilans występów Nazarija w Dynamie może nie jest wybitny, ale jak na tak młodego zawodnika nie jest też zły, bowiem w 20 spotkaniach strzelił on 5 bramek.

Po rozczarowującym sezonie w Dynamie, Rusyn udał się na wypożyczenie do Zorii Ługańsk. Tam można powiedzieć ,że sprostał oczekiwaniom, w 14 spotkaniach strzelając 5 bramek, i zgarniając po drodze tytuł zawodnika miesiąca w ukraińskiej Premier Lidze. Po przygodzie w Zorii, przyszedł czas na wyjazd z kraju, konkretnie do Warszawy, na ulicę Łazienkowską. Można powiedzieć, że przeprowadziny do Polski, były momentem zwrotnym w karierze młodego Ukraińca, gdyż od tego momentu zaczął sprawiać problemy.

Początek był obiecujący, Nazarij szybko zaaklimatyzował się w Polsce i dobrze rozumiał się z kolegami z szatni. Na treningach sprawiał wrażenie zmobilizowanego, szybkiego napastnika, który niestety odznaczał się również samolubstwem, przez co często był upominany na treningach. Kariera Ukraińca w barwach Legii podążała w dobrym kierunku, gdyż zdołał on zadebiutować w pucharowym spotkaniu Legii z Piastem Gliwice, wchodząc w 60 minucie. Po tym spotkaniu Czesław Michniewicz chcąc dać się rozegrać Rusynowi, postanowił cofnąć go do drugiej drużyny, gdzie miał rozegrać najbliższe spotkanie z Legionovią.

Dzień przed owym spotkaniem, główny bohater całej afery jasno zakomunikował ,że nie zamierza wychodzić na murawę w tym spotkaniu. A tak tłumaczył się z tej decyzji dla Ukraińskich mediów:
„To prawda – odmówiłem gry w drugiej drużynie z powodu konieczności gry na sztucznej murawie boiska. Grałem dla Legii już na sztucznej nawierzchni, ale po meczu bardzo bolało mnie ramię. Rozmawiałem z rehabilitantem, który mnie prowadził. Wiem, że nie mogę grać na sztucznej murawie. Jest tam twardo i istnieje ryzyko, że ponownie doznam urazu. Dopóki mam płytkę. Po raz pierwszy jednak słyszę o tym, że zostałem przeniesiony do zespołu rezerw”

Jak na razie klub nie wyciągnął konsekwencji z całego zajścia, lecz niewykluczone ,że wypożyczenie zakończy się przed ustalonym terminem, a Rusyn wcześniej niż planował wróci do Kijowa.
Źródła:
https://sport.ua/uk/news/474677-nazariy-rusin-moya-tsel-poehat-na-evro-2020
https://gol24.pl/legia-warszawa-nazarij-rusyn-odmowil-gry-w-rezerwach/ar/c2-15528025



Dodaj komentarz