Dziś po raz ostatni jakikolwiek mecz Bundesligi zostanie rozegrany w poniedziałek – TSG Hoffenheim zagra z Bayerem Leverkusen. Skąd ta decyzja? Można powiedzieć, że przyczynili się do tego kibice.
Niestety, na tą chwilę, w dalszym ciągu oglądanie meczów na żywo ze stadionowych trybun jest mocno ograniczone, bądź całkowicie zabronione. Mimo to, niemiecka federacja, w nadziejach, że kibice wrócą wkrótce na trybuny, postanowiła podjąć pewne decyzje dotyczące rozgrywek Bundesligi i 2. Bundesligi od sezonu 2021/2022.
W poniedziałki… to właśnie wtedy kibice niemieckiej piłki NIE CHCIELI oglądać meczów. Scena kibicowska długo walczyła o zniesienie poniedziałkowych spotkań. Transparentów było bez liku, np. kibice Eintrachtu Frankfurt pisali na banerach: „Futbol w poniedziałki jest jak urlop w Offenbach” (niemieckie miasto sąsiadujące z Frankfurtem).
Informacje na ten temat pojawiły się już rok temu, parę dni przed wybuchem epidemii, lecz to właśnie dzisiaj po raz ostatni, kibice niemieckiej piłki będą mogli oglądać mecz w poniedziałek:
− Terminarz ten wzmacnia ważność sobót i niedziel. Dziesięć spotkań, które były rozgrywane w poniedziałki z racji występów niemieckich drużyn w Lidze Europy, będą odbywać się w niedzielne wieczory o 19:30. Godziny niedzielnych spotkań z 18:00 zostaną zmienione na 17:30.
Oświadczenie DFL (Deutsche Fußball Liga) z marca 2020 roku
Podobne zmiany przygotowano w 2. Bundeslidze. Sobotnie mecze będą zaczynać się o 13:30 (teraz 13:00), a dotychczasowe poniedziałkowe mecze zostaną przeniesione na 20:30 w sobotę.



Dodaj komentarz