Skromny wynik, trudny teren i „bydło” na trybunach – tak można w skrócie podsumować wczorajsze spotkanie biało-czerwonych. Po zwycięstwie 5:0 na Narodowym z San Marino, piłkarze wyjechali do Tirany, stolicy Albanii. W poprzednim meczu tych dwóch reprezentacji to Albańczycy prowadzili grę, ale biało-czerwoni oddali 4 strzały celne i wygrali 4:1. We wtorkowy wieczór było trochę trudniej.
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania atmosfera była zaostrzona, bowiem grupa polskich kibiców została zaatakowana przez Albańczyków na ulicach Tirany.
Dodatkowo, hymn Polski „Mazurek Dąbrowskiego” został wygwizdany przez albańskich kibiców.
Piłkarze próbowali jednak zachować stoicki spokój w całej nerwowej otoczce towarzyszącej temu spotkaniu. Po pierwszej połowie utrzymał się bezbramkowy remis, a sytuacje na otwarcie wyniku miały obie reprezentacje. Żółtymi kartkami zostali upomnieni: Ardian Ismajli oraz Adam Buksa.
W drugiej połowie selekcjoner Sousa zdecydował się na zmianę Jakuba Modera. W jego miejsce na boisku pojawił się Mateusz Klich. W dalszym ciągu, mecz wciąż był nerwowy. Kartki za nieprzepisowe zagrania dostali: Elseid Hysaj oraz Jan Bednarek. W 58. minucie na boisku zameldował się Armando Broja, uznawany za nadzieję albańskiej piłki, który został życzliwie przywitany przez miejscowych kibiców. Parę minut później żółtą kartkę zobaczył także Edoardo Reja – selekcjoner reprezentacji Albanii. W 71. minucie na boisku zameldowali się kolejni Polacy – Karol Świderski i Przemysław Frankowski zmienili kolejno Adama Buksę i Kamila Jóźwiaka. Jak się okazało, napastnik PAOKu okazał się być dżokerem, bowiem 6 minut później zdobył bramkę dającą prowadzenie. „Świder” idealnie zmieścił piłkę lewą nogą między słupkiem a bramkarzem, ale należy również tutaj pochwalić Mateusza Klicha, który dograł taką centrę.
Po zdobytej bramce, zawrzało na albańskich trybunach. Kibice zaczęli rzucać butelki z wodą w świętujących polskich zawodników. Już wcześniej takie incydenty się zdarzały, jednak to właśnie w 77. minucie na Karola Świderskiego i spółkę zaczął padać deszcz butelek w obfitej ilości. Sędzia tego spotkania, Francuz – Clement Turpin, zarządził przerwanie spotkania. Kibice musieli się uspokoić, żeby można było wrócić do gry. Po parunastu minutach, arbiter zdecydował się na kontynuowanie meczu.
Jak się okazało, to nie były tylko butelki…
Drużyny pograły ze sobą jeszcze 15 minut. Polska kadra głównie broniła się w końcówce tego spotkania. Trójka stoperów: Paweł Dawidowicz, Kamil Glik i Jan Bednarek oraz bramkarz Wojciech Szczęsny, zagrali jednak znakomity mecz, dzięki czemu udało się dowieźć zwycięstwo do końca oraz zachować czyste konto.
W pozostałych meczach naszej grupy Anglia zremisowała z Węgrami 1:1, a San Marino przegrało u siebie 0:3 z Andorą.
Albania – Polska 0:1 (0:0)
0:1 – Karol Świderski 77′
Skład reprezentacji Polski:
Wojciech Szczęsny – Paweł Dawidowicz, Jan Bednarek (żk, Michał Helik 90+2′), Kamil Glik, Tymoteusz Puchacz (żk, Bartosz Bereszyński 90′) – Kamil Jóźwiak (Przemysław Frankowski 71′), Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder (Mateusz Klich 46′), Piotr Zieliński – Robert Lewandowski (C), Adam Buksa (żk, Karol Świderski 71′)
Skład reprezentacji Albanii:
Etrit Berisha – Elseid Hysaj (żk), Ardian Ismajli (żk), Marash Kumbulla, Frederic Veseli – Keidi Bare (Enis Cokaj 77′), Ylber Ramadani (żk), Lorenc Trashi (Ermir Lenjani 65′) – Myrto Uzuni (Armando Broja 58′), Rey Manaj, Odise Roshi (Nedim Bajrami 77′)
Tabela po ośmiu meczach:
1. Anglia 20pkt.
2. Polska 17pkt.
3. Albania 15pkt.
4. Węgry 11pkt.
5. Andora 6pkt.
6. San Marino 0pkt.
Następne zgrupowanie Polaków już za miesiąc – reprezentacja rozegra dwa ostatnie spotkania eliminacji do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze. Przed nami mecz wyjazdowy z Andorą (12 listopada, 20:45) i z Węgrami na Stadionie Narodowym (15 listopada, 20:45).



Dodaj komentarz