To się w głowie nie mieści! Co musiało kierować zawodniczką żeńskiej drużyny Paris Saint-Germain, żeby zleciła… pobicie swojej kumpeli z szatni. Co się dokładnie stało?
W czwartek 4 listopada, jedna z zawodniczek – Aminata Diallo została oskarżona o zlecienie napaści na koleżankę z drużyny – Kheiry Hamraoui.
Reprezentantki Francji wraz z jeszcze jedną koleżanką podróżowały samochodem, który prowadziła Diallo. Dziewczyny wracały z kolacji, którą spożywały w jednej z restauracji w centrum Paryża. Nagle od strony pasażera, drzwi otworzyły dwie zamaskowane osoby, które wyciągnęły Hamraoui z auta i zaczęły ją bić żelaznym prętem. Pobita zawodniczka trafiła do szpitala z obrażeniami rąk i nóg.
Diallo została aresztowana w środę rano w swoim domu w Marly-le-Roi (Yvelines) przez wersalską policję. Paris Saint-Germain wydało oświadczenie w tej sprawie:
Paris Saint-Germain zdecydowanie potępia popełnioną przemoc. Od czwartkowego wieczoru 4 listopada Klub podjął wszelkie niezbędne działania, aby zapewnić swoim zawodniczkom zdrowie, dobre samopoczucie i bezpieczeństwo.
napisał klub w swoim oświadczeniu na stronie internetowej
Jak podało „L’Equipe”, które pierwsze poinformowało o tym zdarzeniu, Diallo chciała w ten sposób wyeliminować Hamraoui z walki o miejsce w składzie! Zdecydowanie nie była to walka fair play. Warto wspomnieć, że żeńskie PSG reprezentuje Paulina Dudek.
Fot. L.Pestel/PSG



Dodaj komentarz