Mamy to! Polska zagra w barażach o Mistrzostwa Świata 2022 w Katarze! No właśnie… w barażach. Czy jest się z czego cieszyć? Na kogo mogą trafić Polacy?
Za nami ostatnie mecze biało-czerwonych w tym roku kalendarzowym i zarazem koniec eliminacji do mundialu w Katarze. Wygraliśmy 4:1 na wyjeździe z reprezentacją Andory, dzięki czemu utrzymaliśmy swoją pozycję nr 2 w tabeli, oraz… Węgrzy zdobyli twierdzę „Narodowy” pokonując naszą reprezentację 1:2. Główną „atrakcją” tego zgrupowania było powołanie Matty’ego Casha, występującego na co dzień w angielskiej Aston Villi, syna Stuarta i Barbary z domu Tomaszewskiej.
W pierwszym meczu wystąpiliśmy w dość mocnym składzie: Wojciech Szczęsny – Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Maciej Rybus – Kamil Jóźwiak, Grzegorz Krychowiak [żk] (Karol Linetty 64′), Mateusz Klich [żk] (Krzysztof Piątek 64′), Piotr Zieliński (Damian Szymański 86′), Przemysław Frankowski (Matty Cash 64′) – Arkadiusz Milik (Karol Świderski 77′), Robert Lewandowski [C]. Bramki zdobyli: Robert Lewandowski w 5. i 73. minucie, Kamil Jóźwiak w 11. minucie oraz Arkadiusz Milik w końcówce pierwszej połowy. Sam mecz bardzo ciekawie się rozpoczął, bowiem już w 15 sekundzie spotkania napastnik Andory faulował Kamila Glika na czerwoną kartkę, więc gospodarze musieli grać praktycznie całe spotkanie w „dziesiątkę”. Mimo osłabienia, przeciwnik zdołał jednak wbić nam honorową bramkę w 45. minucie spotkania – zrobił to Marc Vales, na co dzień obrońca norweskiego Sandefjord.
Mecz z Andorą zakończył się wynikiem 1:4, co dało Polakom gwarantowane miejsce w barażach o mundial w Katarze. Jednak na nasz zespół czekała jeszcze reprezentacja Węgier, z którą rozpoczynaliśmy te eliminacje (na wyjeździe w marcu 2021 roku, pierwszy mecz Paulo Sousy – 3:3) i musieliśmy też zakończyć. Zakończyliśmy dość w słabym stylu…
Na dzień przed spotkaniem, oficjalny profil PZPNu – „Łączy nas piłka”, poinformował o tym, że oprócz Grzegorza Krychowiaka (pauzującego za żółte kartki) w meczu z Węgrami nie zobaczymy również Kamila Glika i Roberta Lewandowskiego. Tą decyzję, wspólnie z Sousą podjęli oni sami. Informacja była mocno krytykowana przez kibiców reprezentacji Polski oraz internautów, co w sumie nie dziwi, ponieważ dzisiejszy mecz mógł gwarantować nam lepsze rozstawienie w wywalczonych we wcześniejszym spotkaniu barażach.
W wyjściowym składzie, na Węgry wyszedł dzisiaj Matty Cash, a z opaską kapitańską w bramce ponownie stanął Wojciech Szczęsny. Skład prezentował się następująco: Wojciech Szczęsny – Tomasz Kędziora [żk], Jan Bednarek, Paweł Dawidowicz – Matty Cash [żk] (Kamil Jóźwiak 46′), Jakub Moder (Piotr Zieliński 46′), Karol Linetty (Przemysław Frankowski 65′), Mateusz Klich, Tymoteusz Puchacz [żk] (Przemysław Płacheta 83′) – Karol Świderski, Krzysztof Piątek (Arkadiusz Milik 65′). Węgry starali się przycisnąć nas już od pierwszej połowy i mimo, że akcje padały z obu stron, to Węgrzy mieli więcej szczęścia – udało im się otworzyć wynik tego spotkania w 37. minucie za sprawą Andrasa Schaefera, który lekko dołożył głowę po wrzutce z rzutu wolnego i tym samym zaskoczył Szczęsnego. Po przerwie, piłkarze Paulo Sousy chcieli jak najszybciej wrócić do gry. W 61. minucie Karolowi Świderskiemu udało się wyrównać głową na 1:1. To było jednak za mało, w 80. minucie błąd ustawienia naszej obrony wykorzystał Daniel Gazdag i ostatecznie Węgrzy pokonali naszą reprezentację.
To trzecia porażka biało-czerwonych na Stadionie Narodowym w Warszawie i zarazem koniec pięknej serii meczów Polaków o stawkę bez porażki na tym obiekcie.
Teraz czas, by odpowiedzieć na pytania postawione na początku artykułu – Czy jest się z czego cieszyć? Tak. Zawsze może być lepiej lub gorzej. Bilans meczów z Węgrami nie jest na naszą korzyść, co można było dziś zmienić, jednak to pokazuje jak niewygodnym rywalem są dla nas nasi węgierscy bracia. Liczy się to, że mamy jeszcze szansę zagrać na przyszłorocznym mundialu.
Bezpośrednio na mundial awansowały już: Serbia, Hiszpania, Szwajcaria, Francja*, Belgia*, Dania, Chorwacja, Anglia oraz Niemcy (Francja i Belgia mają do rozegrania jeszcze po jednym spotkaniu, jednak mają już zagwarantowane 1. miejsce w swojej grupie).
No właśnie… a z kim powalczy Polska o mundial w play-offach? Patrząc na sytuację w innych grupach, okazuję się, że może nie być tak łatwo. Drugie miejsca w poszczególnych grupach ostatecznie zajęli: Portugalia (gr. A), Szwecja (gr. B), Włochy (gr. C), Szkocja (gr. F), Rosja (gr. H), Macedonia Północna (gr. J). Wśród pozostałych (gr. D, E i G) wszystko rozstrzygnie się w ostatnich meczach eliminacyjnych. Szanse na baraże mają zarówno jeszcze takie reprezentacje jak: Finlandia lub Ukraina (gr. D), Walia lub Czechy (gr. E) czy Holandia, Turcja lub Norwegia (gr. G). Do baraży trafią jeszcze dwie drużyny, które awansują z Ligi Narodów – będą to najprawdopodobniej Czechy i Austria.
Mecze barażowe odbędą się wiosną 2022 roku, a losowanie par barażowych już 26 listopada o godz. 18:00 w Zurychu.



Dodaj komentarz