Najwyraźniej się da. To w świecie piłki kompletna rzadkość, ale jak mawia stare powiedzenie: „niemożliwe staje się możliwe”. I taka sytuacja miała miejsce podczas meczu jednej z lig TOP5 w Europie!
Mowa tu o spotkaniu Napoli vs. Spezia. Drużyna Piotra Zielińskiego jest na podium, a zespół Spezii – tuż nad strefą spadkową. 22 grudnia doszło do starcia pomiędzy tymi drużynami.
Tak wyglądały statystyki z tego meczu:
- POSIADANIE PIŁKI: 66% (Napoli) – 34% (Spezia)
- STRZAŁY: 26 (Napoli) – 8 (Spezia)
- STRZAŁY CELNE: 7 (Napoli) – 0 (Spezia)
Kto wygrał to spotkanie? Spezia! Jedyna bramka padła po… samobójczym trafieniu Juana Jesusa w 37. minucie. Brazylijczyk niefortunnie odbił piłkę głową, która wpadła do bramki strzeżonej przez Davida Ospinę. Taka sytuacja, żeby wygrać mecz bez oddanego strzału celnego, nie miała miejsca od 2004 roku!
Piotr Zieliński rozpoczął mecz w wyjściowym składzie i na boisku spędził 70 minut. W drużynie Spezii natomiast cały mecz rozegrali Arkadiusz Reca i Jakub Kiwior. Ten drugi otrzymał w 48. minucie żółtą kartkę.



Dodaj komentarz