Tuż przed Świętami, jak i w same Boże Narodzenie, tematem numer 1 był zdecydowanie Paulo Sousa. Jego nazwisko grzeje każdego fana polskiej kadry. Portugalczyk jest coraz bliżej odejścia z naszej kadry, a powód rezygnacji… nie jest absurdalny. Nie jest nawet szokujący. Jest nie z tej ziemi.
Przed biało-czerwonymi mecze, które zadecydują o tym, czy zagramy na mundialu w Katarze. Pytanie, czy poprowadzi je Paulo Sousa, czy ktoś inny.
Portugalczyk dostał kilka propozycji z Brazylii. Niektórzy już ogłosili, że aktualny selekcjoner od nowego roku zostanie trenerem Internacional Porto Alegre lub Flamengo. W tym pierwszym klubie, zdaniem Rádio Gaúcha, Sousa ma zarabiać miesięcznie 100 tys. euro (około 460 tys. zł).
Dziś prezes PZPN – Cezary Kulesza poinformował na twitterze, że selekcjoner chciał rozwiązać kontrakt:
Jak informuje Maciej Iwański z TVP Sport, sternik Polskiego Związku Piłki Nożnej zgodzi się na odejście – jednakże za odpowiednim odszkodowaniem.
Kontrakt Portugalczyka obowiązuje do marca (chyba, że – oczywiście – pozostanie w repce i wygra baraże, to wtedy umowa będzie przedłużona). Dotychczasowy bilans meczów selekcjonera w 15 spotkaniach to 6 zwycięstw, 5 remisów i 4 porażki.
Co sądzicie o zachowaniu Portugalczyka? Kogo widzicie w roli selekcjonera w miejsce Paulo Sousy? Zachęcamy do dyskusji w komentarzu!
Fot. Łączy Nas Piłka/YouTube



Dodaj komentarz