W poniedziałek 3 lutego w siedzibie Związku Piłki Ręcznej w Polsce odbył się briefing prasowy w formie śniadania prasowego podsumowujący udział reprezentacji Polski mężczyzn w Mistrzostwach Świata 2025. W spotkaniu z przedstawicielami mediów udział wzięli m.in. Prezes ZPRP Sławomir Szmal oraz selekcjoner reprezentacji Polski Marcin Lijewski.
Czy to miejsce oddaje stan polskiej piłki ręcznej? Czy stan polskiej piłki ręcznej jest dziś lepszy albo gorszy niż 25. miejsce na świecie? Ja jestem przekonany, że stan polskiej piłki ręcznej jest lepszy od 25. miejsca. Niestety grupa, do której trafiliśmy okazała się mocniejsza i przegrana w tej grupie nie dała innych możliwości jak gra tylko puchar prezydenta. Wracając w przeszłość i analizując grupę, do której trafiliśmy założyliśmy cele zdecydowanie wyższe. Założyliśmy przede wszystkim progres drużyny do poprzednich mistrzostw świata, jakie mieliśmy w 2023 roku i chcieliśmy, aby to było miejsce 14 lub lepsze. Między 14 a 9 wydawało mi się, że to jest takie bardzo realne. Niestety tego celu nie udało się wypełnić. To niestety był taki obraz naszej gry, patrząc na grupę, gdzie trafiliśmy do pucharu prezydenta. Oczywiście dla zawodników, którzy mają wyższe cele i chcą rywalizować na tym topowym poziomie, nie mieli tej szansy i uważam, że ta gra też nie była najlepsza, jeżeli chodzi o puchar prezydenta. Ja wiem, że to są trudne mecze, ale czasami też trzeba skoncentrować się i pokazać to co najlepsze. Zrobiliśmy krok w tył do 2023 roku? Trzy kroki w tył – mówił prezes ZPRP, Sławomir Szmal.
Szkoda po prostu, że niewykorzystane sytuacje, które były w meczach kluczowych i to takie czyste niewykorzystane sytuacje, oprócz błędów technicznych, wyrzuciły nas z tego turnieju, bo tak naprawdę kwestia jednej zgubionej piłki mniej albo jednej rzuconej bramki, innego gwizdka sędziego. Być może nie gwizdnąłby kroków u Petra Draszczyka w kluczowej akcji z Czechami albo odgwizdałby Czechom podparty rzut, z którego rzucili ostatnią bramkę. Różne rzeczy mogłyby się wydarzyć. Skąd się brały te błędy techniczne? To są emocje. Jak to wytłumaczyć? Ja bym to tak wytłumaczył. To sytuacje, w których ci chłopacy są niezbyt często. I na pewno ciężar gatunkowy meczu na Mistrzostwach Świata i na to mecz. Wszystko jest zupełnie inne niż ciężar gatunkowy takiego przeciętnego meczu ligowego. I ta piłka i waży więcej, i barzy, i w ogóle wszystko jest trudniejsze. Do tego się trzeba po prostu przyzwyczaić. Tych meczów na takim poziomie, jakie były o stawkę, trzeba rozgrywać po prostu kilkadziesiąt w sezonie, a nie jeden, albo dwa – mówił selekcjoner reprezentacji Polski w piłce ręcznej, Marcin Lijewski.


Fot. poglądowe: archiwum/Paweł Bejnarowicz / Związek Piłki Ręcznej w Polsce



Dodaj komentarz