Każda śmierć bardzo boli, a już szczególnie, jeśli umiera osoba młoda. Taką był Maciej Grzegory, trener drużyny Widzewa Łódź do lat 15. Miał zaledwie 28 lat.
Jeszcze w minioną sobotę prowadził swój zespół w spotkaniu Centralnej Ligi Juniorów U15. Widzew, pod wodzą trenera Grzegorego, pokonał SSM Wisłę Płock 3:1. Zespół pod jego wodzą zajmuje 3. miejsce w tabeli.
W poniedziałek Maciej Grzegory trafił do szpitala, gdzie miał przejść pilną operację. Błyskawicznie zorganizowana została akcja zbiórki krwi, ale we wtorek wieczorem trener zmarł – napisała na stronie internetowej Akademia Widzewa Łódź.
Jak poinformował portal WidzewToMy – trener Grzegory trafił do szpitala z powodu tętniaka aorty. Zbierano dla niego krew, nawet była już zebrana odpowiednia ilość, jednak niestety – nie zdążyła dotrzeć na czas – czytamy.
Był utalentowanym trenerem, uczestnikiem staży i szkoleń, a przede wszystkim świetnym człowiekiem i wzorowym wychowawcą dla swoich podopiecznych – napisała Akademia Widzewa.
Fot. Akademia Widzewa Łódź



Dodaj komentarz