W cieniu innych meczów, rozgrywanych w środę zarówno w Polsce, jak i za granicą, odbył się mecz Superpucharu Polski. Zmierzyły się w nim mistrz Polski, Jagiellonia Białystok i zdobywca Pucharu Polski, pierwszoligowa Wisła Kraków.
Od samego początku mówiło się o bojkocie Jagiellonii. Przypomnijmy, mecz pierwotnie miał się odbyć 7 lipca 2024 roku w Białymstoku. Zarząd Jagiellonii podjął decyzję o niewpuszczeniu sympatyków Wisły na swój obiekt. Prezes krakowskiego klubu zagroził wówczas oddanie meczu walkowerem.
Sprawa trafiła do PZPN, który dogadał się z zarządami obu klubów. Ustalono, że mecz odbędzie się na Stadionie Narodowym. Białostoccy kibice nie pogodzili się z decyzją i zbojkotowali mecz. Pojawiły się zdjęcia ukazujące brak żadnej kolejki na PGE Narodowy kilka godzin przed meczem.
Organizacja wydarzenia pozostawiła wiele do życzenia. Kibice mieli problem z normalnym wejściem na obiekt. Bilety elektroniczne nie pozwalały na normalne wejście. Kibice zamiast oglądać mecz, stali w kolejce do drukarki.
Od początku meczu grę prowadziła Wisła, nic z tego jednak nie wynikało. W 14. minucie udaną akcją popisała się Jagiellonia, Darko Churlinov po podaniu od Jesusa Imaza minął obrońcę „Białej Gwiazdy”. Po strzale piłka odbiła się od słupka, a ustawiony dobrze Miki Villar mógł skierować futbolówkę prosto do bramki. Jak się okazało, była to jedyna bramka w tym meczu i Jagiellonia wygrała mecz 1:0.
Jagiellonia odniosła drugi w historii triumf w Superpucharze Polski. Pierwszy miał miejsce w 2010 roku.



Dodaj komentarz